
Przegląd roku 2011
The WordPress.com i statystyczne małpiszony przygotowały roczne sprawozdanie tegoż bloga – rok 2011.
Fragment:
In 2011, there were 362 new posts, growing the total archive of this blog to 708 posts. There were 369 pictures uploaded, taking up a total of 36mb. That’s about a picture per day.
The busiest day of the year was Marzec 20th with 370 views. The most popular post that day was Zachód słońca numer 699 (jeszcze 300).
Kliknij tutaj by zobaczyć cały raport.
Dziękujemy gorąco wszystkim autorom zdjęć – prze_kreatywni_jesteście i takimi pozostańcie, dziękujemy wszystkim odwiedzającym – miło było nam Was gościć.
Za najlepsze zdjęcie zamieszczone na tym blogu (zupełnie subiektywnie, niesprawiedliwie i krzywdząc innych) redakcja uważa zdjęcie nr 11 z czym nie wiąże się jakakolwiek nagroda i proszę nie monitować, jest kryzys.
Wszystkiego dobrego w nowym roku - w końcu to rok końca świata więc nic nas to nie kosztuje.

napijmy się
Nażdrowie!
…dopóki Sieci Gov. nie wyłączy…
sprawdzam, czy tu też cenzura
Jak najbardziej – uwielbiamy cenzurować, nie lubimy gdy nas cenzurują.
Pani przestanie żonglować temi emajlami.
Strachy na lachy – solidaruchy też pornosy oglądają na internetach.
ach ach, wcześniej nigdy bym nie przypuszczała, że będę polować na zdjęcia zachodów Słońca z takim podekscytowaniem! chciałabym z tego miejsca podziękować oczywiście mojej mamie i mojemu tacie za to, ż emnie urodzili, bo bez nichby mnie nie było, no i pomysłodawcy tego zacnego miejsca w siecie, bez którego zawsze bym sądziła, że zachód Słońca to przejedzony kicz, a wychodzi na to, że wcale nie prawda!!
)) może jakiś kolejny szalenie bezcelowy projekcik??
Proszę nie obrażać kiczu – kicz został nobilitowany oficjalnie – jak mówi mój ulubiony historyk sztuki.
Jakieś pomysły na coś jeszcze bardziej bezcelowego?
kicz z tego miejsca serdecznie przepraszam, jakoby się uczuł urażony którymkolwiek słówkiem, a pomysły… wierzę, ze będą :]
Nie, to kicz może poczuć się obrażony.Trudno.
I my sie napilismy z tej okazji oraz pod obstrzalami nowego roku.
Pan odpocznie i zmobilizuje narod ponownie!
No to idę odpoczywać.
No i co? Koniec? Już? Tak po prostu? Proszę się rozejšć?
jak żyć? panie samolot, jak żyć?
Cuj z takim życiem.
pan poda jakis termin, to przyjade – zapijemy sie na smierc
W piątek będę znał terminy.
ostrzegam: skończycie na ulicy…
Na chodniku, na chodniku.
nie ma żadnych wiarygodnych terminów
Będą, boleśnie wiarygodne.
i a propos
bosz, co za Po Myłka: przecież umawialiśmy się na 9 999 Zachodów… ja roztargniony ja…
Panie, nie te lata, nie to zdrowie (słońca oczywiście).
czemu pan nowych nie wrzuca?
Wrzucam, ale szybko trawię.
999 samolotów widzę…
Czas do okulisty.